123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Niedziela – 10.07.11

Na dzisiejszy dzień mamy zaplanowany wyjazd do Kitui, gdzie jesteśmy zaproszeni na obiad do Państwa Musee. Pojedziemy matatu po dziesiątej, więc mam rano trochę czasu na fotografowanie. Postanowiłem poszukać owadów i znalazłem pająka:

 
Pająk na naszej posesji.

Po dziesiątej ruszyliśmy czatować na matatu. Niektórzy z nas mają dzisiaj okazję pierwszy raz sprawdzić jak to działa. Przyjechało jedno – pełne, drugie – jakieś podejrzanie mało bezpieczne, ale w końcu jest – jedziemy. W Kitui wyszła po nas starsza córka Państwa Musee.

Po dojściu do domu zostaliśmy poczęstowani mandazi. I tu się zaczyna gwóźdź programu, bo mandazi nam bardzo, ale to bardzo smakowały (były ciepłe i chrupiące). Padło więc pytanie: „jak się robi mandazi?” Pani Musee próbowała wyjaśnić, w końcu machnęła ręka i postanowiła dać nam lekcję poglądową:

 
Jak się robi mandazi. Część 1, (2, 3).

Poza mandazi zjedliśmy oczywiście „normalny” obiad (bardzo dobry zresztą) i rozmawialiśmy o życiu w Kenii. Po obiedzie Pan Ngomo zaprosił nas na specjalnie dla nas zorganizowany koncert lokalnego zespołu „Mulundi Boyz Band”. Poszliśmy razem z Panem Ngomo i jego średnią córeczką Feith:

 

Feith Musee.

Przyszliśmy chyba troszką za wcześnie bo „chłopcy” dopiero się przygotowywali:

 

Mulundi Boyz Band. Kitui. Kenia.

Po chwili zaczęli stroić instrumenty:

 
Strojenie instrumentów. Mulundi Boyz Band. Kitui. Kenia.

No i w końcu ruszyli :-):

 
Mulundi Boyz Band. Kitui. Kenia.

Na koniec do akcji wkroczył boy senior, który z użyciem kayamby dał świetny pokaz muzyki etnicznej:

 
Popis seniora. Kitui. Kenia.

Robi się późno. Musimy wracać, opuszczamy więc koncert, chociaż „chłopcy” się rozkręcili i nogi same rwały się do podrygiwania. Idziemy na „dworzec” w Kitui, zajmujemy miejsca w matatu i czekamy, aż się wypełni pasażerami i będziemy mogli odjechać. W końcu ruszamy:

 
Odjazd ze stacji w Kitui. Kenia.

W domu – mniej więcej po godzinie spotyka nas niespodzianka. Do drzwi puka Pan Ngomo. Ma ze sobą plecak, w którym przywiózł zrobione wcześniej u niego w domu ciasto na mandazi i przenośną stolniczkę. Mówi, że pokaże nam dalszy ciąg tworzenia mandzi:

 
Jak się robi mandazi. Część 2, (1, 3). Kenia.

Uff. Pan Ngomo mówi, że jutro pokaże nam, jak się je piecze. Z niecierpliwością czekam na jutrzejszy dzień. Mam nadzieję, że mandazi będą równie smaczne jak dzisiaj.


Komentarze: pokaż komentarze (2)

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D