123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Poniedziałek – 25.07.11

Ostatni dzień naszego safari. Na osłodę mamy dziś deser, czyli zwiedzanie Parku Narodowy Jeziora Nakuru (Lake Nakuru National Park). Spieszno nam zobaczyć z bliska te flamingi, wstajemy więc rano i z niecierpliwością i ciekawością rozpoczynamy

Safari dzień dwunasty – Lake Nakuru

Rezerwat znajduje się kilka kilometrów od miejsca, w którym byliśmy zakwaterowani. Po kilku minutach jazdy Joe załatwia formalności związane z wjazdem do rezerwatu i po chwili otacza nas równikowy las. Czuję się jak w dżungli – wokół odgłosy zwierząt, mroczno, wilgotno i mgliście:

Las nad jeziorem Nakuru. Kenia.

X

Las nad jeziorem Nakuru. Kenia.

Mijamy polankę, zrobiło się trochę widniej, wokół nas grasuje stado pawianów:

 

 

Pawiany nad jeziorem Nakuru. Kenia.

Ponownie wjeżdżamy w ciemny las, jedziemy wzdłuż rzeki, którą chce pokonać stadko bawołów. Musimy się zatrzymać i je przepuścić:

 

 

Bawoły. Jezioro Nakuru. Kenia.

W końcu wyjeżdżamy na otwartą przestrzeń. Przed nami po prawej stronie ucieka znane już nam stadko bawołów:

 
Bawoły nad jeziorem Nakuru. Kenia.

a po lewej stronie widzimy spowite mgłą jezioro Nakuru:

Jezioro Nakuru. Kenia.

X

Jezioro Nakuru. Kenia.

Joe zatrzymuje samochód. Wysiadamy i podchodzimy do brzegu. Jest ciemno, pelikany zdają się być zajęte poranną toaletą:

 

Pelikany. Jezioro Nakuru. Kenia.

X

Pelikany. Jezioro Nakuru. Kenia.

Na szczęście mamy trochę czasu, czekamy więc na choćby odrobinę światła. W końcu pojawia się promyk nadziei:

 

 
Pelikany. Jezioro Nakuru. Kenia.

Zaczyna się ruch. Co chwilę któryś z pelikanów podrywa się i przelatuje kilkaset metrów w stronę światła:

 

 
Pelikany w locie. Jezioro Nakuru. Kenia.

Pelikany są mało płochliwe, dają się podejść dość blisko. Ale ja chciałbym sfotografować flamingi :-). Szukam miejsca skąd można byłoby je dobrze obserwować:

Flamingi. Jezioro Nakuru. Kenia.

X

Flamingi. Jezioro Nakuru. Kenia.

Podchodzę coraz bliżej, choć rozmoczony i rozdeptany brzeg jeziora nie daje pewnego oparcia i zdarza się zapaść po kostki w błocie. Ale co tam – idę dalej:

X


 

 

 

Flamingi. Jezioro Nakuru. Kenia.

Koło południa Joe dostał informację, że w okolicy pojawiły się nosorożce. Trochę z żalem opuszczamy flamingi i jedziemy zapolować na „grubego zwierza”. Po chwili kluczenia między bajorami, z niewielkim niepokojem, żeby gdzieś nie ugrzęznąć docieramy na łączkę, po której dumnie spacerują te ogromne zwierzęta:

 

X


 
Nosorożce białe. Okolice jeziora Nakuru. Kenia.

Mamy oczywiście świadomość, że to jest ostatni dzień safari i niedługo trzeba będzie wracać. Tym bardziej trudno nam rozstać się z tym miejscem. Ale czas ucieka, Joe nas ponagla, bo chce nam jeszcze pokazać widok na jezioro z platformy widokowej. Trudno, ruszamy w drogę.

Po chwili z platformy widokowej możemy zobaczyć miejsca, gdzie przed chwilą byliśmy. Gdzieś tam na dole pasą się nosorożce :-):


Jezioro Nakuru. Kenia.

X

Jezioro Nakuru. Kenia.

Około czternastej wyjeżdżamy z rezerwatu Lake Nakuru. Kilkaset metrów przed bramą wyjazdową żegna nas stado lwów wiszących na drzewach jak pluszowe zabawki:

Lwica nad jeziorem Nakuru. Kenia.

X

Lwica nad jeziorem Nakuru. Kenia.

To już naprawdę koniec safari. Ruszamy do Nairobi, gdzie jesteśmy koło siedemnastej. Zmęczeni, ale zadowoleni przeglądamy nasz fotograficzny urobek. Dużo tego – już czuję ile pracy będzie wymagało obrobienie tych zdjęć, ale przecież o to chodziło!


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D